Dodano: 03 VII 2015, 17:19:07 (ponad 9 lat temu)
Pierwsze rozdziały były ciekawe. Reszta mnie usypiała i czułam pokusę, żeby kartkować strony. Drugi tom miał lepsze i gorsze momenty. Raz byłam zaciekawiona, raz niemożliwie znużona. To po prostu nie jest to. To nie to pióro, to już nawet nie ci bohaterowie. To już nie są te miejsca. To już nie są te czasy. Mimo chęci Ripley nie udało jej się doścignąć Mitchell. Mimo tego uważam, że ciekawych doświadczeniem było poznanie dalszych losów bohaterów. Książka dla czytelników, którzy bardzo pragną poznać ciąg dalszy, ale muszą liczyć się z tym, że to nie to samo, co "Przeminęło z wiatrem".