Dodano: 13 III 2012, 11:50:08 (ponad 13 lat temu)
„Dziewczynka w zielonym sweterku” to wyjątkowa książka. Przerażająca książka i chociaż narracja prowadzona jest prostym językiem dziecka, książkę czyta się trudno z powodu poruszających scen. Czytając czułem się tak, jakbym siedział przez kilka dni z bohaterami w tych cuchnących kanałach, a na losy tych dzieci patrzyłem przez pryzmat swojej czteroletniej córeczki, która by tego koszmaru nie przetrzymała.
Trudno sobie nawet wyobrazić, że przez 14 miesięcy małe dzieci są odcięte od słońca i świeżego powietrza, od zabawek, rówieśników, że otaczają ich ścieki, brud, smród, robaki i ogromne ilości szczurów, a pożywienie stanowi kawałek chleba, cienka zupa i 3/4 szklanki wody z przeciekającej fontanny... Koszmar!