Czwarty tom bestsellerowej serii Gone: Zniknęli Michaela Granta, współczesny, postapokaliptyczny thriller dla młodzieży.
Nie ma już nadziei w Perdido Beach. Ulice zamieniły się w arenę, na której rosnąca armia mutantów walczy o panowanie nad ETAP-em z tymi, których pozbawiono nadnaturalnych mocy. Ale prawdziwa bitwa toczy się niezauważenie w niewielkim pokoju, w domu na granicy Perdido Beach... Mały Pete, autystyczny brat Astrid, śni w morderczej gorączce. Jednak jego upiorne wizje, to nie majaki szaleńca - gdy rozum śpi, budzą się upiory... Coś szuka dostępu do miasta, coś bardzo, bardzo złego, coś, czego nie można zobaczyć ani pokonać na jawie.
"Właśnie dlatego świat jest taki pokręcony - powiedział cicho. - Ludzie nie myślą logicznie."
Dodał: OnaNibyNic
Dodano: 18 V 2011 (ponad 14 lat temu)
+50
"Zawsze jest jakiś sposób, Diano. Zawsze."
Dodał: OnaNibyNic
Dodano: 18 V 2011 (ponad 14 lat temu)
+50
"Dobro i zło nie pochodzą od Boga. Są w nas. Dobrze o tym wiemy. Nawet kidy Bóg pojawia się tuż przed nami i mówi nam wprost, że mamy zabijać, to wciąż jest złe."
Dodał: OnaNibyNic
Dodano: 18 V 2011 (ponad 14 lat temu)
Coraz gorzej, panie Grant i drodzy Czytelnicy.
Niestety, ale powieści zmierzają w stronę pewnego absurdu i obezwładniającej nudy. Nic ciekawego się nie dzieje, czyta się sucho i bez emocji.
W czwartej części cyklu, oczywiście, dzieje się coś nowego. Jednak dla mnie niektóre wątki były już absurdalne. Trochę będę zdradzać z fabuły, więc wybaczcie.
Po pierwsze dziwne, praktycznie nie do pokonanie potworki w końcu znikają. Już nie chcę zdradzać jak, ale mam wrażenie, jakby autor je wymyślił, a potem nie za bardzo wiedział, co z tym tematem zrobić i skończyło się to, jak skończyło.
Po drugie "operacja" jednej z bohaterek. Naprawdę? Pytałam samą siebie. Mimo całej mocy Lany, całego założenia ETAPU, całej koncepcji gatunku (gdzie praktycznie wszystko może się zdarzyć) to jest naciągane, niewiarygodne i niedorzeczne.
Słabo wyszło ta część. Jestem bardzo rozczarowano, bo mimo że pozostałe części nie były ambitnie napisane i czasem bardzo przynudzały, to i tak mnie zaciekawiły. Teraz? Dla mnie porażka.
Możesz dodawać nowe lub edytować istniejące tagi opisujące książkę. Pamiętaj tylko, że tagi powinny być pisane małymi literami oraz być dodawane pojedynczo: