Jeśli miałabym porównać kultowe Gwiazd Naszych Wina z Zac & Mia to ta druga pozycja jest znacznie lepsza. Była wspaniała, wzruszająca, a przede wszystkim bardziej realna niż powieść Greena. To nie jest kolejna nudna i przesłodzona opowieść o miłości nastolatków, to historia o nadziejach, tworzeniu nowej przyjaźni, szukaniu siebie i wielu innych sprawach, które mogą dotknąć nas. Bez jakiś dziwnych filozoficznych przemyśleń, jakby bohaterami miały być osoby specjalizujące się w filozofii i naukach pokrewnych. Dla mnie Zac & Mia to jedna z lepszych powieści, którą miałam ostatnio okazję przeczytać. Niesamowicie mnie rozbawiła, uwielbiam Zaca za jego niesamowity charakter i poczucie humoru. Przez niego odkryłam, co to przekleństwo godziny trzeciej, bo sama często o tej porze się budzę. Jest przykładem na to, że nie warto się poddawać, walczy o swoje zdrowie, a przy tym pozostaje sobą. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!
Niestety Mia nie spodobała mi się tak bardzo jak Zac, ale co zrobić. Zachowywała się zbyt dziecinnie, jak dla mnie, ale jej metamorfoza była naprawdę ciekawa. Przeżywać zmianę razem z nią było dla mnie czymś inspirującym, dlatego nie przekreśliłam jej do końca.
http://everydayxbook.blogspot.com