W dzisiejszych czasach muzułmanie raczej nas przerażają niż interesują. Kojarzą nam się z terroryzmem, dżihadem, nienawiścią do Ameryki i innych wyznań, przemocą wobec kobiet i kompletnie niezrozumiałą dla nas Europejczyków kulturą. Piętno tych skojarzeń odcisnęło się na nich tym bardziej po atakach na World Trade Center. Może warto przybliżyć sobie jednak to co nieznane? Nie namawiam wcale do lektury Koranu. "Amerykański Derwisz" w zupełności wystarczy.
Powieść ta opisuje życie pewnej muzułmańskiej rodziny mieszkającej w USA. Muneer, matka Hayata, postanawia sprowadzić do Ameryki swoją przyjaciółkę Minę, której po nagłym rozwodzie z mężem grozi utrata syna. Na dodatek kobieta nie jest dobrze traktowana przez swoją rodzinę, więc jej przeprowadzka do Shahów wydaje się najlepszym rozwiązaniem. I tak Hayat poznaje swoją przybraną ciotkę, która (ku niezadowoleniu ojca chłopca) będzie od tej pory ukazywać mu "piękno Koranu".
"Amerykański Derwisz" to nie tylko historia zwyczajnych problemów rodzinnych. Znajdziemy tu wiele dylematów religijnych, próbę zrozumienia i zaakceptowania własnego wyznania, odmienne poglądy muzułmanów na koraniczne prawa, wszystko na tle amerykańskiego życia. Na dodatek będziemy świadkami pierwszych fascynacji młodego Hayata, jego wkraczaniem w dojrzewanie, towarzyszących temu skomplikowanych i silnych uczuć.
Autor dotyka w swojej książce rzeczy ważnych i kontrowersyjnych. W kwestii religii i kultury islamu stara się ukazać jak najwięcej odmiennych aspektów - zarówno szczęścia jak i frustracji wynikających z własnego wyznania, przeplatających się ze zwykłymi ludzkimi uczuciami, które nie zawsze stoją w zgodzie z prawami Koranu. Z kolei dojrzewanie Hayata przedstawia w sposób bardzo przejmujący. Hayat na kartach powieści dojrzewa bowiem nie tylko cieleśnie, ale również mentalnie i psychicznie, przez cały czas próbując się odnaleźć w swojej kulturze.
Język powieści jest prosty i klarowny, ubarwiają go typowe arabskie zwroty, które autor w toku akcji nienachalnie objaśnia. Sama książka podzielona jest na kilka części, w których skupia się na różnych ważkich aspektach. Historia rodziny Shahów jest naprawdę wciągająca, nie tylko ze względu na same wydarzenia, ale również za sprawą przybliżania czytelnikowi islamskiej kultury, najważniejszych i najpiękniejszych strof koranicznych oraz różnych postaw wobec własnego wyznania.
"Amerykański Derwisz" jest lekturą nie tylko bardzo dobrą, ale również, a może przede wszystkim, pouczającą. Pomaga wiele zrozumieć, a także otwiera czytelnika na inne poglądy oraz daje pole do dyskusji. Czy rzeczywiście słusznie przypinamy muzułmanom łatkę nieczułych terrorystów?
Książkę polecam absolutnie wszystkim, którzy chcą wiedzieć i zobaczyć więcej niż jest nam to podawane przez dzisiejsze media.
[
http://waniliowe-czytadla.blogspot.com]